Tak było z pracownikami Ministerstwa Zdrowia. Zdarzało się, że urzędnicy zajmujący się w tym resorcie nadzorem nad rynkiem leków przechodzili do pracy w firmach farmaceutycznych. Tak było w wypadku urzędników Ministerstwa Obrony Narodowej czy funkcjonariuszy służb specjalnych, których z otwartymi rękoma witały prywatne firmy walczące o kontrakty dla armii.
Takie transfery zawsze budziły wiele kontrowersji. Aby ich uniknąć, projekt ustawy o jawności życia publicznego przewiduje, że tacy urzędnicy będą mieli trzyletni zakaz zatrudniania w firmach, którymi zajmowali się jako pracownicy administracji. To bardzo dobry zapis. Wprawdzie całkowicie nie zlikwiduje on tego mocno wątpliwego procederu, ale znacznie go utrudni. Kary finansowe dla spółek łamiących ten zakaz mają bowiem być dotkliwe.