Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Dorota Kania,
17.05.2018 08:01

Tusk znaczy amnezja

Poseł Wojciech Zubowski w TV Republika stwierdził, że nazwisko Tusk powoduje powszechną amnezję wśród świadków. Istotnie, świadkowie nic nie pamiętają, a Krzysztof Bondaryk, szef ABW za rządów Donalda Tuska, stwierdził, że o działaniach agencji dowiedział się „prawdopodobnie” z prac komisji. To pokazuje stan ówczesnego państwa: szef służby specjalnej nic nie wiedział o pracy swoich funkcjonariuszy w sprawie, w której pojawiło się nazwisko syna premiera.

O pracy Michała Tuska dla aferzysty Marcina P. Bondaryk – jak twierdzi – dowiedział się na początku sierpnia 2012 r. Czyli wtedy, gdy Michał Tusk udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej”, w którym przyznał, że pracował dla OLT, a wiedza o tym była powszechna. Z małym wyjątkiem – była niedostępna dla szefa służby, której obowiązkiem było prowadzić działania kontrwywiadowcze wobec rodziny premiera. Jeżeli jest to prawda, to nasze państwo za czasów rządów PO-PSL naprawdę istniało tylko teoretycznie. Chyba że mają rację ci, którzy twierdzą, że sprawa ma drugie dno i wszyscy o wszystkim wiedzieli. Nie reagowali, bo cel był jeden: doprowadzić LOT do upadku za sprawą tanich linii lotniczych OLT, których właścicielem było Amber Gold.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE