Wyciął konkurencję prostą metodą: im news bardziej nieprawdopodobny, tym głośniejszy. Bo przecież w pytona uwierzy jednak więcej ludzi niż w to, że gdy „Skończy się PiS, skończy się drożyzna”. A pokrycie Polski żółtym pyłem to bardziej logiczna teoria niż stwierdzenie, że kto wierzy w Boga, nie może głosować na PiS, a powinien na Martę Lempart, a najlepiej na Tuska, co podejmował Lempart w Brukseli.
W badaniach nad Yeti, Wielką Stopą czy UFO jest z pewnością więcej logiki niż w teoriach Tuska, że ludzie muszą więcej robić, dlatego trzeba podwyższyć im wiek emerytalny, a następnie skrócić tydzień pracy do 4 dni. Według najnowszych przecieków Tusk zlecił sondażowni IBRiS badanie, z którego wyszło, że obietnica wskrzeszenia Elvisa oraz Hitlera spowodowałaby, że jeszcze więcej będzie Tuska w mediach, i to o zasięgu światowym. Dawaj, Donek!