Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek
25.03.2026 10:58

TSUE nie ma litości dla Żurka

TSUE właśnie orzekł, że uznanie procedury powołania sędziego za wadliwą nie może skutkować automatycznym podważaniem niezawisłości sądu. Co to oznacza? Waldemar Żurek wpadł jak śliwka w kompot.

Czekał na orzeczenie TSUE, które dawałoby mu podstawę – w jego mniemaniu – do delegitymizowania Sądu Najwyższego i ponad 3 tys. nowych sędziów powołanych po 2017 r. Przeliczył się. Jeśli wyroki TSUE są traktowane przez resort sprawiedliwości jak świętość, to rząd powinien natychmiast zrezygnować ze strategii szkalowania części środowiska sędziowskiego i pogłębiania chaosu. Bo według TSUE uchylanie wyroków – w tym prawomocnych – tylko z powodu procedury konkursowej jest niedopuszczalne.

Uchylone wyroki, które zapadły wobec morderców, pedofilów, złodziei czy w sprawach rozwodowych, powinny zostać więc… kolejny raz uchylone. Do tego doprowadzili ministrowie sprawiedliwości – Adam Bodnar wespół z Waldemarem Żurkiem. Gratulacje, jesteście niepodrabialni!

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej