Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr  Lisiewicz
02.06.2025 06:00

Trzaskał się „ze sprzętem”

Gdyby uznać, że te wybory były kibicowską ustawką, trzeba powiedzieć jasno: Nawrocki walczył honorowo, na pięści, jak bokser, natomiast Trzaskowski bił się „ze sprzętem”. Walki „ze sprzętem” zabrania podpisany przez kibiców w 2004 r. pakt poznański, którego nie podpisały tylko ekipy kibicowskie z Krakowa, no ale Trzaskowski pochodzi z Warszawy, choć niegdyś z Krakowa kandydował do Sejmu.

Jakim sprzętem posługiwał się Trzaskowski? Używał siekiery, czyli odebrał przeciwnikowi pieniądze na prowadzenie kampanii. Okładał go maczetą, czyli wyciągał materiały ABW mające go rzekomo skompromitować. Dźgał go nożem, czyli używał telewizji publicznej jako organizatora własnej debaty. Używał kastetu, czyli Doroty Wysockiej-Schnepf. Nawet pistoletem się posłużył, czyli potężnym strumieniem pieniędzy z zagranicy na reklamy zachwalające jego samego i szkalujące jego przeciwników. No i jeszcze niczym Tusk tłukł Trzaskowski Nawrockiego metalowym szlauchem od prysznica, czyli za pomocą ochroniarzy wynosił ze swoich spotkań niezależnych od siebie dziennikarzy, by nie zadali mu trudnych pytań. Na pięści, honorowo, na równych zasadach, zwycięstwo Nawrockiego byłoby zdecydowane.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej