Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Joanna Lichocka,
18.10.2021 10:00

Sygnał wysłany przez Merkel

Trudno przesądzać, czy sprawiająca wrażenie pojednawczej wypowiedź Angeli Merkel wzywająca polityków Komisji Europejskiej do negocjacji z Polską i Węgrami taka w istocie jest. Kanclerz mówi, że KE powinna odejść od konfrontacji i rozmawiać z Warszawą, ale dodaje, że szukanie kompromisu można rozpocząć po orzeczeniu TSUE, który ma ocenić legalność mechanizmu uzależnienia wypłaty z Funduszu Odbudowy od przestrzegania praworządności (jak wiemy, znaczyć to może właściwie wszystko, co nie podoba się niektórym politykom europejskim i liczącej na nich totalnej opozycji w kraju).

To w pewnym sensie podtrzymanie stanowiska z oświadczenia Ursuli von der Leyen i KE, że prawo krajowe, łącznie z konstytucją takiego państwa członkowskiego jak Polska, ma być podporządkowane prawu UE. Ale ten miły nam ton Merkel może być sygnałem jednak jakiejś zmiany – oto w oczach Niemców Donald Tusk jawi się być może już jako polityk zgrany. Nie zdołał i nie zapowiada się, aby mógł zdołać doprowadzić do upadku rządu Zjednoczonej Prawicy i przyspieszonych wyborów. Ba, jest prawdopodobne, że już raczej w Polsce rządzić nie będzie ani on, ani jego partia. Ten ciepły głos Merkel mógł dla pana Tuska zabrzmieć lodowato.
 

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej