Naczelna świnia kwiknęła tak o Rosjanach, spośród których 74 proc. popiera napaść na Ukrainę, a 75 proc. poparłoby atak na Polskę. Naczelna świnia udaje, iż nie wie, że za sprawą stosowania dopingu przez państwo rosyjskie i tuszowaniu go przez FSB i GRU, łącznie z wykradaniem próbek, coś takiego jak uczciwy sport jest w Rosji fikcją. Może wierzy Putinowi, który zapewnia, że państwo rosyjskie nie miało z tym nic wspólnego, „transparentność jest absolutnie kluczowa”, zaś „sport powinien być oczyszczony z polityki”. Jasne, ta walka z dopingiem jest tak transparentna jak walka z nazistami na Ukrainie i śledztwo smoleńskie. Wszystko, czego dotyka Rosja, przemienia w gówno. Czy za sprawą kibiców świnka z UEFA zostanie odstawiona w odpowiednie dla niej miejsce?