Ośmiogwiazdkowcy, zwolennicy i zwolenniczki „j… PiS”, miłośnicy hejtu obficie polewanego Sokiem z Buraka ronili łzy, ubolewając nad mową nienawiści. Nie jestem jednak pewien, czy Paweł Adamowicz, były prezydent Gdańska, zostanie świętym koalicji 13 grudnia.
W sobotni wieczór nawet portal „Gazety Wyborczej” nie wybił na jedynce gdańskiej manifestacji. Dlaczego? Oni świetnie sobie zdają sprawę, że za dużo w liberalnych mediach wciąż można znaleźć nagłówków wbijających w ziemię Adamowicza. I że wbrew budowanej dziś legendzie prezydent Gdańska ze względu na poważne zarzuty był dla Tuska i PO wielkim obciążeniem.