Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Bogdan Dobosz,
14.11.2018 14:00

Światowcy znad Wisły

11 listopada w Polsce był świętem społeczeństwa, co m.in. z mocą pokazał marsz w stolicy. W tym samym dniu centrum politycznym świata – jak pisała francuska prasa – stał się Paryż. Tu obraz był zgoła inny: ponad 70 przywódców państw, centralne uroczystości zakończenia I wojny światowej i próby wykorzystania tej rocznicy przez Emmanuela Macrona do narzucenia własnej narracji politycznej.

Francuski prezydent starał się w swoim przemówieniu wyciągnąć z historii jeden wniosek – trzeba walczyć z „populistami” i „nacjonalistami”, którzy także dziś mają zagrażać Europie. To nic, że Viktor Orbán czy Matteo Salvini nie mają z tymi konotacjami historycznymi nic wspólnego. Blisko eurowybory i narracja o „populistach” to poręczny oręż w tej grze. Jak się przekonaliśmy, przed podobną instrumentalizacją ważnej rocznicy nie cofnęła się także nadwiślańska totalna opozycja.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE