Clifford Chance i kagiebiści od remontu Tu-154 » czytaj więcej w Gazecie Polskiej! Więcej »

Statkiem przez Europę Środkowo-Wschodnią

Wojna na Ukrainie przypomniała nam znaczenie różnych rzeczy. Jedną z nich jest… żegluga. To „zasługa” barbarzyńskich wysiłków Rosji, by odciąć Ukrainę od morza, sprawy z blokowaniem, a później odblokowaniem możliwości przewozu statkami ukraińskich produktów rolnych.

Równocześnie Polska jeszcze otworzyła kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną, by raz na zawsze uniezależnić swoją żeglugę od Rosji… Ale żegluga to nie tylko morze. Patrząc na Ukrainę, widzimy, jak ważna jest też żegluga śródlądowa. Dniepr to tak szeroka rzeka, że na niektórych odcinkach Ukraińcy nazywają ją nawet morzem. Transport Dnieprem odbywał się już we wczesnym średniowieczu. Pierwsza polska nowożytna marynarka – jeszcze przed tą morską – powstała w Pińsku i operowała w wojnie polsko-bolszewickiej na rozlewiskach i dopływach Dniepru. Dziś Białoruś jest kontrolowana przez russki mir, ale po wojnie i wyzwoleniu również Białorusi trzeba koniecznie odbudować to połączenie. Dzięki Kanałowi Augustowskiemu można popłynąć z Warszawy aż nad Morze Czarne całkiem dużymi jednostkami. Przy jeszcze paru inwestycjach można nawet połączyć rzekami Bałtyk z Morzem Czarnym.

 

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

 

#Gazeta Polska Codziennie

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Marcin Herman
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo