Już pierwsza jej wypowiedź podczas własnej prezentacji europarlamentarzystom świadczy o tym, że wszystko przed nami: „Oczywiście możemy się różnić, jedni będą ze wschodu, inni z zachodu, jedni z północy, z południa, z dużego i małego kraju, ale mamy coś, co nas łączy, i siłę, szczególną siłę, i to są wartości Unii Europejskiej”. Być może najgorsze przed nami, bo podobno w lipcu ma zostać zgłoszona na funkcję wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego, ale jak mówi, da sobie radę, bo „przez wiele lat uczyła się języka francuskiego, ale musi sobie przypomnieć podstawy”.