Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Adrian Stankowski,
18.10.2017 07:26

Zbudować równowagę

Protest lekarzy rezydentów, niezależnie od konotacji politycznych, ożywił debatę o stanie polskiej służby zdrowia. Dobrze, bo sytuacja ta otwiera pole do szerszej dyskusji wykraczającej poza kwestię uposażeń samych lekarzy. Warto zauważyć rzeczy bardziej fundamentalne.

Kluczowym elementem determinującym nieefektywność systemu jest niemal zupełny brak instrumentów nadzoru państwa nad działalnością medyków w sytuacji konstytucyjnej odpowiedzialności władz publicznych (art. 68.2), a de facto rządu, za stan opieki zdrowotnej. Brak ów spowodował powstanie osobliwej hybrydy publiczno-prywatnej, gdzie koszty bez wyjątku ponosi społeczeństwo, a zyski trafiają w prywatne ręce ordynatorskiej oligarchii. Publiczna służba zdrowia przypomina garnek bez dna, którego nie sposób napełnić. Kwestią jest też etos służby i poziom etyczny lekarzy, zwłaszcza młodych. Lekarze powinni godnie zarabiać, ale stawianie na pierwszym miejscu wysokości zarobków źle wróży i zwiastuje odradzanie się w przyszłości w środowisku medycznym feudalnej patologii zorientowanej głównie merkantylnie. Szukajmy równowagi pomiędzy państwowym i prywatnym, służbą i bezpieczeństwem bytowym ją pełniących.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane