Punktem zwrotnym okazało się – tak krytykowane przez niektórych polityków opozycji – strategiczne partnerstwo płockiego koncernu ze światowym gigantem Saudi Aramco. Tak silny partner poważnie osłabia wpływy Rosji w regionie, odbierając Putinowi narzędzia do naftowego szantażu, szczególnie dziś, gdy wkroczył na wojenną ścieżkę. Co ciekawe, ci krytycy współpracy z Saudyjczykami zapominają, że w pierwszym okresie rządów PO-PSL Ministerstwo Skarbu, kierowane przez Aleksandra Grada, rozważało m.in. mariaż Orlenu z malezyjskim państwowym koncernem Petronas, a nawet oddanie mu południowych rafinerii należących do płockiego koncernu w ramach strategicznej współpracy. Plany te, mające łączyć się z dostawami polskich czołgów do Malezji (realizacja tego zawartego podczas rządów SLD kontraktu napotkała wiele problemów), ostatecznie jednak upadły.
Słabnące naftowe wpływy Putina
Agresywna polityka Władimira Putina i atak na terytorium Ukrainy jasno pokazują, jak istotnym elementem wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski jest realizowany przez Daniela Obajtka, prezesa PKN Orlen, proces uniezależniania się od rosyjskiej ropy.