Rozmowy szefa polskiego rządu z drugą najważniejszą osobą w USA potwierdziły, że Polska i Stany Zjednoczone mają wspólny pogląd na kluczowe kwestie dla bezpieczeństwa Europy, związane z neoimperializmem Rosji i zakusami Chin, i przy aprobacie takich państw jak Francja chcą znacząco wzmocnić swoje wpływy i kształtować politykę na Starym Kontynencie. W obliczu takiej sytuacji ważne jest, by niezwykle silny sojusz Polski z USA, według wielu najsilniejszy w historii, zacieśniać jeszcze bardziej. Zarówno jeśli chodzi o politykę zbrojeniową i obecność amerykańskich żołnierzy na naszej ziemi, jak i na płaszczyźnie gospodarczej, energetycznej i wysokich technologii. To właśnie partnerstwo z USA stanowi fundament bezpieczeństwa Polski i całej wschodniej flanki NATO. W Moskwie doskonale o tym wiedzą, dlatego coraz mocniej ściągają chińskiego smoka do Europy. Szkoda tylko, że znalazł się ktoś, kto mocno przytakuje takiemu działaniu. Tak, piszę o panu, panie Macron.
Silny sojusz na trudne czasy
Wartościowy sojusznik, partner, przyjaciel – w taki sposób o relacjach z Polską wypowiedziała się amerykańska wiceprezydent Kamala Harris, która w Białym Domu podjęła premiera Mateusza Morawieckiego.