Cóż, można użyć tych samych określeń, tylko dodać jeszcze jedno na „h”… Spokojnie, chodzi o… hipokryzję. Mowa oczywiście o sytuacji, w której Niemcy, Francja i Włochy wraz z całą Unią Europejską jednogłośnie na szczycie UE w Brukseli podejmują decyzję o przedłużeniu o pół roku sankcji wobec Rosji, a tuż po tym w Strasburgu ich deputowani gremialnie głosują, by tę samą Rosję wpuścić z powrotem do Rady Europy! Czy to wybryk niesubordynowanych posłów? Ależ skąd, skoro niemieckie MSZ natychmiast po tej decyzji Zgromadzenia Parlamentarnego RE wydało specjalne oświadczenie przyklaskujące temu obrzydlistwu. Przypomnę, że Rada Europy powstała po to, by bronić praw człowieka. Kraje, które poparły wpuszczenie rosyjskiego lisa do kurnika w Strasburgu, mają w nosie prawa człowieka w Rosji, choć bardzo martwią się o demokrację w Polsce.