Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Herman,
20.01.2022 12:00

Rosyjski konflikt wielograniczny

Niektórzy politycy i dziennikarze zachodni (np. niedawno jeden z wysokich przedstawicieli rządzącej w Niemczech SPD) powtarzają jak mantrę, że między Rosją a Ukrainą jest „konflikt graniczny”. Tak, jest „konflikt graniczny”, ale Rosji z wieloma krajami.

Niedawno wiceprzewodniczący Dumy, izby niższej rosyjskiego parlamentu, Piotr Tołstoj powiedział, że nawet Finlandia powinna być częścią Rosji i w ogóle Rosja powinna wrócić do granic sprzed I wojny światowej. Co jakiś czas propagandyści rosyjscy wyciągają też kartę Alaski, twierdząc, że i Alaska powinna wrócić do Rosji. Jeżeli więc Rosji pozwoli się zmieniać granice Ukrainy, to żadnych złudzeń – w dalszej kolejności przystąpią do zmiany innych granic. Zresztą przedstawione Zachodowi niedawno pisemne żądania ustanowienia stref wpływów można odczytywać jako zawoalowane żądanie zgody na zmianę granic w Europie. Trzeba być albo wyjątkowo głupim i aroganckim, albo wyjątkowo powiązanym z Rosją, żeby tego nie rozumieć. Chyba że komuś podoba się idea zmieniania granic i nowych konfliktów światowych. Niech jednak przynajmniej przestanie udawać pacyfistę, tak jak pacyfistów udają Niemcy. Ich polityka prowadzi de facto do wojny.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej