Również niemal jednomyślnie poparliśmy działania polskiej Straży Granicznej, gdy usiłowano nam narzucić przyjęcie imigrantów od Putina i Łukaszenki. Oraz gdy chciała nam ich przysłać UE. Jednomyślność jest dziś wśród Polaków rzadkością, ale tu się pojawiła, bo wszyscy historycznie biorąc, wychowani zostaliśmy w chrześcijaństwie. Dlatego mamy zakorzenioną w sobie w równym stopniu pomoc potrzebującym, jak i wolę obrony naszych rodzin i naszych domów. Dzięki chrześcijaństwu jesteśmy w sprawach fundamentalnych po prostu mądrzejsi od narodów, z których chrześcijaństwo wykorzeniono, zastępując je sieczką politycznie poprawnych bredni i medialnym śmietnikiem. Dlatego nie może być zgody, by ktokolwiek narzucał nam cokolwiek w tych sprawach, a próba karania nas za nieprzyjmowanie kolejnych imigrantów jest zwyczajnym bandytyzmem. Jeśli bandyci z Berlina chcą jakichś relokacji, to niech relokują do siebie swojego Tuska. A od naszych suwerennych decyzji won!
Relokujcie Tuska, a nie imigrantów
Do Polski po napaści Rosji na Ukrainę wjechało 7 mln uchodźców, z czego 1,5 mln zostało u nas na stałe. Przyjęliśmy ich ze wzruszającą gościnnością i z poświęceniem, zachowując w tej sprawie jako naród praktycznie jednomyślność.