Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Konrad Wysocki
19.12.2023 07:49

Rakietowy straszak

Kilka dni temu dowódca Strategicznych Sił Rakietowych gen. Siergiej Karakajew poinformował, że Rosja ma odpowiednie zaplecze logistyczne i techniczne do tego, by wznowić na szeroką skalę produkcję rakiet balistycznych krótkiego i średniego zasięgu.

Słowa rosyjskiego wojskowego oznaczają ni mniej, ni więcej, że… jest zupełnie odwrotnie. Rosyjskie zdolności daleko odbiegają od tych sprzed rozpoczęcia inwazji na Ukrainę. Gdyby było inaczej, Kreml nie zabiegałby o rakietową pomoc ze strony m.in. Korei Północnej. Posucha w temacie jest tak wielka, że Rosja, wedle zasady „aby sztuka”, bierze z KRLD nawet takie pociski, które nie spełniają podstawowych parametrów. Może być więc tak, że zbrojeniowy złom z Pjongjangu nadal będzie docierał do Rosji, tamtejsi inżynierowie nieco „dopracują” pociski, żeby nadawały się do czegokolwiek, zamalują flagę północnokoreańskiego reżimu i nalepią swoją, a na koniec powiedzą, że oto mamy pierwsze efekty masowej produkcji nowych rakiet. I choć brzmi to groteskowo, to w przypadku Rosji, a zwłaszcza jej zbrojeń, wcale nie jest to nieprawdopodobne. 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane