Jak do rzeczonej sprawy podchodzi Kreml, widzimy wszyscy. Wbrew złożonym deklaracjom ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną nie ustają mimo nadal utrzymujących się silnych mrozów. Co więcej, kolejne źródła wskazują, że Rosja przygotowuje ofensywę właśnie latem, na południu i wschodzie Ukrainy. W tym celu od wielu miesięcy ma być przygotowywana strategiczna rezerwa osobowa i sprzętowa, z przeznaczeniem do uderzenia latem. Armia Putina ma też zwiększać liczbę oddziałów dronowych. W kontrze do tych doniesień są fakty w postaci słabych postępów na froncie, rekordowych strat osobowych i rosnących problemów finansowych. „Putin myśli o przerwie w wojnie” – mówi Zełenski. Być może, ale trzeba założyć, że byłaby to tylko swoista pauza taktyczna. Właśnie po to, by lepiej przygotować się do letniego uderzenia. Jedno jest pewne: ostatnią rzeczą, o jakiej myślą na Kremlu, jest pokój na Ukrainie i Europie w ogóle. Również wspomniane wyżej problemy Kremla, co do których raczej trzeba się zgodzić, nie sprawią, że nagle Rosja przestanie być groźna.
Putin chce znów uderzyć
Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że USA dały Ukrainie i Rosji czas do czerwca na zawarcie porozumienia kończącego wojnę.