Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Igor Szczęsnowicz,
18.10.2022 10:00

Prosta kolej rzeczy

Rosjanie przekazują ukradzione ukraińskie dzieci do adopcji, „gdzieś w Rosji”. Ośrodki adopcyjne, rodziny zastępcze czekają, „gdzieś w Rosji”. Zaskakujące?

Rosjanie działają w ten sam sposób od dekad. Tysiące polskich dzieci wyrzuconych z domów pojechały bydlęcymi pociągami na wschód w 1940 r., a teraz tysiące ukraińskich maluchów odbywają podobną podróż. Czasy może się zmieniły, ale Rosja nie. Taka jest kolej rzeczy: jeśli ktoś przez lata czyni zło i nie spotyka go kara, to do tego przywyka i uważa za normę. I w sumie nie ma co się dziwić. Dziwi tylko to, że Zachód cały ten czas dla swojej wygody i dobrych interesów z Kremlem nie chce tego zauważać i w sposób adekwatny wyplenić. A i bez akceptacji tamtego zła sprzed 80 lat nie byłoby tego dzisiejszego. To takie proste. Tylko dzisiejszy świat niestety nie opiera się na prostych zasadach.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej