Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek
13.11.2024 07:00

Prorosyjska propaganda za publiczne pieniądze

Prawda w przestrzeni publicznej nie ma żadnego znaczenia, jeśli można przyłożyć w oponenta lub udawać, że się nie skompromitowało. Oto Donald Tusk, choć wyraźnie mówił podczas spotkania z wyborcami w marcu 2023 r., że Donald Trump to agent Moskwy i to aż od 30 lat, potrafił w żywe oczy zaprzeczyć, by cokolwiek takiego wspominał o prezydencie elekcie.

Choć nie jest to nowość, że premier mówi jedno, a potem nagle coś zupełnie innego. W tym wieku szef rządu musi uważać na tak kontuzjogenne aktywności. W przejętej przez władzę i drętwej TVP Info furorę robią rozmowy Doroty Wysockiej-Schnepf z szurami. Ostatnio gościł tam Grzegorz Rzeczkowski, który przedstawia się jako ekspert od rosyjskich służb. Mam przypuszczenia, że zna je bardziej z seriali niż poważnej literatury, ale w dzisiejszych czasach byle błazen robi za eksperta na Instagramie. Rzeczkowski w mediach finansowanych przez polskich podatników rzucił, że rząd PiS tak naprawdę liczył na upadek Ukrainy i – dodał złowieszczo – być może zaangażowałby się w jej zabór. Te tezy powtarzała rosyjska propaganda od marca 2022 r. Ponadto, to Radosław Sikorski w 2014 r. potwierdził, że Donald Tusk otrzymał ofertę aneksji części Ukrainy. Rzeczkowski udaje, że tego nie wie?

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE