Wymuszone na NFZ przez premiera (nazywajmy rzeczy po imieniu) zmiany w rozliczaniu ponadlimitowych badań błyskawicznie przyniosły negatywne efekty: od 1 kwietnia poradnie i pracownie diagnostyczne wprowadzają ograniczenie przyjęć pacjentów. Będzie mniej badań z dziedziny kolonoskopii, gastroskopii, tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. Zdaniem rzecznika Naczelnej Izby Lekarskiej Jakuba Kosikowskiego część pacjentów trafi na SOR! A tam pewnie spotka się z ciężarnymi, którym zlikwidowano okoliczną porodówkę. Z taką władzą niemal wszyscy wylądujemy na SOR-ze. I to wcale nie będzie prima aprilis.
Prima aprilis w uśmiechniętej krainie
Koalicja rządowa Donalda Tuska to jeden wielki prima aprilis, jeśli chodzi o relację szumnych obietnic do marnych rezultatów. Bardzo dobrze widać to w ochronie zdrowia, skąd lawinowo płyną jedna fatalna wiadomość za drugą.