Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Adrian Stankowski,
26.09.2018 07:39

Praworządność według KE

Komisarz Frans Timmermans dopiął swego i Komisja Europejska (co ciekawe, za musiała głosować także „nasza” komisarz Bieńkowska) podjęła decyzję o skierowaniu przeciwko Polsce pozwu do Trybunału Sprawiedliwości UE.

To zdumiewający krok, jeśli zważyć, że TSUE rozstrzygał już analogiczny wniosek dotyczący Węgier i uznał się za organ niekompetentny, a jako właściwy wskazał tryb art. 7. Nie ma zatem podstaw, by sądzić, że w wypadku Polski może być inaczej, skoro wykładnia TSUE jest już znana. Z kontynuacją procedury w trybie art. 7 jednak KE się nie kwapi, bo już wiadomo, że finalne głosowanie byłoby korzystne dla Polski. Wszczyna zatem procedurę prawną, nie kończąc procedury politycznej i tym samym wywierając nacisk na niezawisłych sędziów Trybunału. Tak oto, rzekomo broniąc praworządności, depcze się same jej fundamenty.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej