W sumie to kilkadziesiąt osób. W tym niektórzy dziennikarze, a także nieuczciwi pracownicy służb specjalnych sprawujący wysokie stanowiska za rządów PO-PSL. Pętla na ich szyjach zaczyna się zaciskać. Wszystko za sprawą ściśle tajnych wątków badanych przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w ramach śledztwa dotyczącego zatrzymanych przebierańców. Trudno więc mieć jakiekolwiek wątpliwości, że kolejne zatrzymania to kwestia dni.