Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Wojciech  Mucha
21.08.2024 07:00

Powtórka z ulewy

Kiedy trzy lata temu w Krakowie spadł deszcz tak wielki, jakiego nie pamiętano od dawna, miejska jednostka Klimat-Energia-Gospodarka Wodna (szumnie przedstawiana jako „pierwsza w Polsce wyspecjalizowana jednostka samorządowa powołana do tego, by adaptować miasto do zmian klimatu”) przekonywała mieszkańców, że rzecz jest wyjątkowa, bo takie opady ostatni raz miały miejsce 265 lat wcześniej.

Nie zabrakło żartów mieszkańców, a historia w podobnej skali powtórzyła się dość prędko. Od tamtej pory nic jednak nie wiadomo, by ruszył jakiś wielki projekt usprawnienia kanalizacji, a miasto betonowane jest w najlepsze. Stanowisko władz Warszawy po ulewie, jaka nawiedziła aktualną stolicę z poniedziałku na wtorek, jest bardziej umiarkowane. Ale choć nikt nie porównuje jej do potopu szwedzkiego ani innych podobnych armagedonów, to faktem jest, że – jak podaje IMGW w Warszawie – jeszcze nigdy w historii pomiarów nie padało tak mocno. Według danych na Okęciu w ciągu 24 godzin spadło 93,8 mm deszczu (poprzedni rekord to „zaledwie” 75,8 w 2011 r.). Zapewne ma to związek z anomaliami klimatycznymi. Faktem jednak jest, że ma to też związek z władzami samorządowymi, które w wielkich miastach z powiedzenia „taki mamy klimat” zrobiły sobie wygodną wymówkę.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej