W miniony czwartek 20 posłów Nowej Lewicy Włodzimierza Czarzastego zagłosowało przeciw wotum nieufności dla „bezpartyjnej fachowiec”, demolującej właśnie publiczną ochronę zdrowia. W ten sposób, nie po raz pierwszy, okazało się, że dla lewicy polityczne interesy są znacznie ważniejsze niż dramaty i tragedie zwykłych ludzi, pacjentów, którzy zapłacą za to zdrowiem i życiem. I to nie jest tylko problem postkomunistów – to również odpowiedzialność eksrazemków, którzy dekadę temu twierdzili, że „kurica nie ptica, SLD nie lewica”. Teraz, w imię własnych stołków, weszli w najbardziej chory układ z rządem Donalda Tuska. Za to w majówkę w TVP w likwidacji mieliśmy okazję zobaczyć uśmiechniętego pana Włodka, gdy wdzięczył się do prowadzących, opowiadając o swoich urodzinach. Czarzasty jako wieczorna, telewizyjna rozrywka? Postkomunizm albo zdrowie – wybór należy do ciebie.
Postkomunizm albo zdrowie
Trzynastogrudniowa koalicja przed majówką obroniła panią minister od coraz dłuższych kolejek do zdrowia, czyli Jolantę Sobierańską-Grendę. Nie udałaby się ta sztuka, gdyby nie postawa lewicy, w tym polityków dawniej należących do Razem.