Ruch Obrony Granic pilnuje Niemców wwożących nam nielegalnych imigrantów, internauci tropią przekręty w rozdawaniu środków z KPO, zwolennicy Karola Nawrockiego osobiście pilnują w Warszawie, by odbyło się jego zaprzysiężenie, miliony rodaków opodatkowują się dobrowolnie, by wesprzeć Telewizję Republika – jako tę, która zastąpiła media publiczne i stanowi największy bastion wolności słowa. Z jednej strony takie zaangażowanie jest powodem do dumy z dojrzałości nas samych i patriotyzmu, ale z drugiej – nie po to opłacamy instytucje, by potem wykonywać za nie ich robotę. Zostało więc dla społeczeństwa obywatelskiego największe zadanie – pogonić tę władzę.
Pospolite ruszenie po raz setny
Odkąd rządzi Donald Tusk, obywatele coraz częściej muszą się organizować i wyręczać państwo polskie z jego obowiązków.