Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Herman,
17.01.2019 12:30

Porażka prowokacji

Przed sądem w Krakowie rozpoczął się proces trzech młodych Polaków powiązanych z prorosyjską organizacją, podejrzanych przez prokuraturę i ABW o to, że rok temu podpalili ośrodek kultury węgierskiej na Zakarpaciu na Ukrainie, by wywołać kryzys w relacjach ukraińsko-węgierskich, a te i tak nie są dobre.

Przed sądem jeden z oskarżonych, według informacji Radia Wolna Europa, zeznał, że instrukcje otrzymywali od niemieckiego dziennikarza, który jest jednocześnie doradcą deputowanego do Bundestagu z ramienia opozycyjnej AfD słynącej nie tylko z antyimigranckich, lecz także prorosyjskich poglądów. Ów niemiecki dziennikarz jest też częstym gościem reżimowych rosyjskich mediów. Wyłania się obraz piętrowego spisku szkodzącego kilku krajom. Z użyciem środowisk mniej lub bardziej niszowych, ale mogących i tak wiele zaszkodzić. Tym razem się nie udało, skoro sprawa została naświetlona, a podejrzani postawieni przed sądem. Są tylko dwa „ale”: dlaczego zarzutów jeszcze nie postawiono owemu Niemcowi? I czy przypadkiem ta sprawa to nie jest wierzchołek europejskiej góry lodowej różnego rodzaju prowokacji na zasadzie „dziel i rządź”?

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane