Pewne jest jednak, że zarówno wojsko, jak i Straż Graniczną czekają długie miesiące wytężonych działań, mających chronić naszą granicę, a co za tym idzie – nasz kraj i zwyczajnie każdego z nas. Dlatego każdy atak na naszych żołnierzy i funkcjonariuszy powinien być twardo potępiany przez przedstawicieli wszystkich stron sceny politycznej, a w skrajnych przypadkach osoby dokonujące takich haniebnych czynów powinny być surowo karane.
Nie może być żadnego przyzwolenia na obrzucanie błotem tych, którzy bronią naszej granicy. Takie słowa godzą w polską rację stanu i wpisują się w retorykę nie tylko Alaksandra Łukaszenki, lecz przede wszystkim Kremla