Niech Państwo wybaczą. Ani nie jestem gorszy, ani lepszy. W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego byłem na mszy świętej. Były tłumy. Polska nie jest moja, nie jest PiS. Polska na wsi martwi się i drży. Kocha wnuki i nie chce pustego kościoła. Dlatego tam wciąż chodzi się na religię. Pytają, naprawdę pytają: „Z czego nas chcą opiłować?”; „Czemu źle mówią o papieżu?”. Od lat nie słyszałem na rodzinnej wsi takiego wsparcia dla PiS. I może nie chodzi o żadne emocje. Przecież 10 kwietnia 2023 r. pewna lewicowa telewizja bardzo dużo i ciepło mówiła o Janie Pawle II. Jak oni się boją. Jak oni się dostosowują. Jak oni się starają opowiedzieć nieco inną opowieść o Polsce. Apage, Satanas!