Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek
08.10.2025 11:00

Polska 2050 na rozdrożu

Szymon Hołownia oficjalnie mówi, że nie ma mowy o rozpadzie Polski 2050, której posłowie – jeśli wierzyć kuluarowym doniesieniom – szukają sobie tratwy ratunkowej w KO i PSL przed następnymi wyborami. Trudno się im z jednej strony dziwić.

Hołownia wyraźnie ma dość polskiej polityki, a punktem kulminacyjnym były naciski ze strony KO i „silnych razem”, by nie dopuścił do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego. Poza tym podłamał go wynik w niedawnych wyborach, choć zaprezentował się w kampanii nie gorzej od Rafała Trzaskowskiego, uczestnicząc choćby w debatach Republiki. Hołownia wciąż może odegrać ważną rolę w polityce, zanim zejdzie ze sceny. Mowa oczywiście o głosowaniu na marszałka Sejmu. Jeszcze pół roku temu wydawało się, że tanio skóry nie odda, a Włodzimierz Czarzasty będzie musiał się napocić, by przekonać koalicjanta do respektowania umowy koalicyjnej z rotacyjną funkcją. Jak Hołownia zachowa się 19 listopada? Czy faktycznie będzie to początek końca Polski 2050? Czarzasty w roli marszałka przyspieszy erozję formacji Hołowni. Z kolei układ z opozycją doprowadziłby do upadku rządu, podobnie jak transfery z Polski 2050 do innych partii. Wiele zależy od Hołowni, choć dziś większe szanse na powodzenie ma pierwszy wariant.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej