Nic też dziwnego, że w tych mediach wciąż narasta antyrządowy jazgot. Żadna ze stron konfliktu na kilka miesięcy przed wyborami nie ma komfortowej sytuacji. Ale na naszych oczach zawaliło się budowane od jesieni przez opozycję oczekiwanie: im gorzej dla Polaków, tym lepiej dla nas. Zdaniem PO i jej satelitów ta zima miała przynieść Polsce gospodarczą zapaść. Nic takiego się nie stało. Co więcej, widać wyraźnie, że Tusk nie odbudował zaufania ani do siebie, ani do swojej formacji. Dla wielu zwykłych ludzi PiS to partia, która radzi sobie z rządzeniem w czasach kryzysu. Natomiast rządy Platformy to dla wielu wyborców kryzys sam w sobie. Wiarygodności w tych sprawach PO już nie zbuduje. Dlatego pozostaje jej krzyk, szczucie i coraz bardziej jawne próby zastraszania przeciwników. Mentalnie Platforma nic się nie zmieniła od 2015 r.