Oto pewnie słyszeliście Państwo, że PiS przez lata wyrzynał polskie lasy, aby wysyłać je do Chin. Nic z tego nie jest prawdą. Od decyzji polityków nie zależało – do 2024 roku – to, ile drzew się w Polsce wycina. Nie mają też większego wpływu na to, co kto robi z kupionymi od Lasów Państwowych kubikami. Gdy próbowano to tłumaczyć spokojnie, to po prostu się nie dało. Polacy sprowadzili dyskusję do kilku haseł i okładali nimi leśników oraz prawicę. No i przyszło „sprawdzam”. Okazało się, że przez pierwsze półrocze rządów uśmiechniętej koalicji z Polski wyjechało do Chin o 40 proc. drewna więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Co więc pozostaje robić? Robić z ludzi idiotów. Tak więc okaże się, że już teraz można i że te liczby o niczym nie świadczą. Że to wszystko jest bardziej skomplikowane i nie takie proste. To jednak komentarz dla wybranych i tych wytrwałych. Dla reszty będzie milczenie. Co z tego, że ktoś w „Gazecie Polskiej” i reszcie napisze, jak wyglądają liczby? Przeciętny Kowalski się o tym nawet nie dowie. Dlatego trzeba próbować wychodzić poza bańki. Pokazywać, jak ogłupiali swoich wyborców tuskowcy, wmawiając im głupoty o rybach w Odrze i lasach wycinanych dla Chińczyków. Zostali bowiem w wielu sprawach oszukani. To ważne, bo na fali tego samego kłamstwa chcą teraz robić reformę Lasów Państwowych. Chcą zniszczyć coś, co działa i sprawdza się od 100 lat. Każdy z nas ma rolę do odegrania. Jeszcze nie jest za późno, ale musimy być mądrzy przed szkodą.
Zmieniamy się dla Was! Ekscytująca jesień w TV Republika 🔥
— Telewizja Republika 🇵🇱 #włączprawdę (@RepublikaTV) August 29, 2024
Jak będzie wyglądać jesienna ramówka? Zobaczcie sami! 🥳#włączprawdę #TVRepublika pic.twitter.com/sDEhBrHfQI