Ale Polska jest sojusznikiem Stanów Zjednoczonych na jeszcze innej, bardziej złożonej płaszczyźnie. Wobec szaleństw zachodniej lewicy w naszej cywilizacji powstały siły, które te ideologie woke, gender czy socjalizmu chcą po prostu zatrzymać i zniszczyć. Na czele tej nowej krucjaty stanął Donald Trump, który chce przytępić lewactwo nie tylko w swoim kraju, ale i u zaatlantyckich partnerów. I właśnie w tym konflikcie – tym razem ideowym, a nie oczywiście zbrojnym – znowu potrzebna jest Polska. Kraj Jana Pawła II i Solidarności po raz kolejny wybrał na prezydenta konserwatywnego męża stanu. Dzięki temu powrót proamerykańskiego i prawicowego rządu w Warszawie wydaje się kwestią czasu. Polska w NATO i Polska w obozie chrześcijańskiej rekonkwisty – oto nowa sytuacja.
Podwójny sojusz z Ameryką
Polska jest najbardziej proamerykańskim krajem w Europie i największą przeszkodą do wbicia klina pomiędzy Brukselę a Waszyngton. Znane jest znaczenie Warszawy jako lidera wschodniej flanki NATO, pomostu dla ukraińskiej obrony i hubu bezpieczeństwa dla państw bałtyckich.