Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Ryszard Kapuściński
13.06.2023 07:11

Po co Turów, gdy jest Garzweiler?

Sytuacja staje się poważna i przypomina przygotowania do puczu przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Jeżeli obserwuje się działania polskich sędziów, tych związanych z opozycją i tych, którzy na polecenie Niemiec podważają polski system prawny, to wniosek może być tylko jeden: chcą siłą odzyskać władzę.

Można podać setki przykładów. Np. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na wniosek niemieckiej (!) organizacji wydał postanowienie o wstrzymaniu wydobycia węgla w kopalni Turów, czyli pozbawieniu kilkunastu tysięcy ludzi pracy i destabilizacji bezpieczeństwa energetycznego kraju. Jednak Niemcom nie przeszkadza, że obok Turowa funkcjonuje dziewięć kopalni – pięć na terenie Czech, cztery w Niemczech. Albo kopalnie przy granicy belgijskiej, między Kolonią, Düsseldorfem a Belgią. Znajdują się tu trzy duże kopalnie odkrywkowe węgla brunatnego, a na północ od nich kopalnia odkrywkowa Garzweiler. Po co polskie kopalnie, jak są w Niemczech? Działania sędziów z opozycji zakrawają na spisek przeciwko rządowi w Polsce. Takie podchodzenie do spraw polskiej gospodarki, do nadrzędnych interesów państwowych, do działań wbrew polskiej racji stanu, należy traktować jako ewidentną zdradę!
 

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej