Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr ­Lisiewicz,
20.06.2022 07:20

Piłem w Spale, spałem w Pile

Pamiętam, gdy lewicowy publicysta Jakub Majmurek zaczynał pisać swoje pierwsze teksty, były one i ożywcze, i oryginalne… Niestety, medialne machiny mielą ludzi i dziś Majmurek w „Newsweeku”, w czasie gdy ja wykonywałem czynności opisane w pierwszej części tytułu tego komentarza, stworzył tekst o wypowiedzi premiera na zjeździe klubów „GP” w Spale zatytułowany „przekazowo”: „Liderzy PiS coraz częściej wypowiadają się tak, jakby nie zamierzali uznać wyniku wyborów”.

Wysnuł ten wniosek ze słów premiera, że jeśli wygra je opozycja, to Polsce grozi utrata suwerenności. Stwierdził, że to słowa „szkodliwe”. Pytanie, czy nieprawdziwe? W sytuacji zagrożenia dla niepodległego bytu Polski przejęcie władzy przez obóz niemiecko-rosyjski byłoby horrorem – oddaniem jej tym, którzy po zamordowaniu prezydenta w Smoleńsku prowadzili politykę ocieplenia z Rosją, politykę, w której FSB współpracowała z SKW. To byłoby samobójstwo, bo na 100 proc. np. budowy silnej armii by nie było. Cholernie szkoda, że ludzie tacy jak Majmurek nie podjęli decyzji, by zamiast wegetować po „Newsweekach”, budować niepodległościową lewicę, której można by oddać władzę bez obaw o niepodległość. No i teraz nie mamy innego wyjścia, jak wygrać kolejne wybory.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE