Okazuje się, że mecz z Węgrami był dużo ważniejszy dla naszych piłkarzy od wcześniejszego spotkania z Andorą. Jaka jest waga porażki Biało-czerwonych z Madziarami na PGE Narodowym? Najprostsze porównanie nasuwa się na myśl samo... Wygrywając moglibyśmy rywalizować w barażach o udział w mistrzostwach świata u siebie z Macedonią Północną - przegrana spowodowała, że o bilety do Kataru możemy zagrać z Włochami na wyjeździe.
Jak silną drużyną jest Italia wie każdy, kto interesuje się piłką. Kibice pamiętają doskonale ostatni mecz Biało-czerwonych przeciwko Azzurim. Już nawet wyjście z własnej połowy boiska było wielkim wyzwaniem, a potyczka z późniejszymi triumfatorami Euro 2020 okazała się gwoździem do trumny dla selekcjonera Jerzego Brzęczka.
Przegrywając z Węgrami Paulo Sousa i jego drużyna postawili się w sytuacji, w której już w pierwszej rundzie baraży mogą się zderzyć z mistrzami Europy i to na ich terenie. Oczywiście to wszystko pozostaje w sferze spekulacji. Możemy przecież liczyć na korzystne wyniki wtorkowych spotkań i to, że Biało-czerwoni pozostaną rozstawieni w barażach.
Historia uczy jednak - i to nie tylko ta związana ze sportem - że liczenie na innych, to niekoniecznie jest dobry pomysł. Pozostawienie najlepszego piłkarza drużyny poza składem na tak ważny mecz, to również nie był dobry pomysł, Panie Sousa.