Dość zabawne było też, gdy po miesiącach zażartych dyskusji „konserwatystów” i „postępowców” o tym, czy Franciszek zniesie celibat w Amazonii, w adhortacji papież praktycznie w ogóle nawet nie odniósł się do tego tematu. A mimo to w mediach, i to nawet tych specjalizujących się w sprawach kościelnych, papież Franciszek funkcjonuje wręcz jako papież, który zrywa nie tylko z dorobkiem Jana Pawła II, lecz także chce zmienić nauczanie Kościoła w sprawach rodziny, płci, kapłaństwa itd. Jedni przedstawiają go tak z nadzieją, inni ze zgrozą. A na końcu wszyscy odkrywają ze zdziwieniem, że papież jest katolikiem. I tak do następnej medialnej sztucznej burzy i kolejnego zdziwienia, że papież jest katolikiem.
Papież znowu zadziwia świat
W najnowszym wywiadzie rzece o Janie Pawle II (książka niedługo ma zostać wydana) papież Franciszek po raz kolejny, i w wyjątkowo ostrych słowach, potępia ideologię gender, nazywając ją złem. Samo poświęcenie książki Janowi Pawłowi II jest znaczącym gestem, bo to przecież papież, który sformułował pojęcie „cywilizacja śmierci”.