Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek Liziniewicz
29.03.2026 14:48

Panelowa propaganda

Sukces paneli w Polsce przełożył się praktycznie na nic. No może poza tym, że w upalne dni, gdy są włączone klimatyzatory, nie grozi nam blackout.

Medialni funkcjonariusze aparatu władzy ruszyli do frontalnego ataku na prof. Przemysława Czarnka za jego wypowiedź o „OZE-sroze”.

Nagle panel na dachu nie jest już tylko instalacją. Stał się jakąś kompletną metafizyką. Mediaworkerzy jeżdżą już nawet po wsiach i pytają chłopów z panelami na dachach ich domów o słowa prof. Czarnka. Tak jakby ten zamachnął się na coś świętego. Jakby nagle stał się zwolennikiem płaskiej ziemi. Tymczasem sfera faktów jest trochę inna. Za czasów PiS-u w Polsce przybyło 1,4 mln prosumentów. O tym, jaki był to skok, może świadczyć to, że w 2015 roku było ich 4 tys. Tak. Nie mylą się Państwo. Ekologiczna banda PO-PSL blokowała indywidualnych producentów, rozwijając jedynie wiatraki na lądzie, których interesów zresztą nadal próbuje pilnować. Jednocześnie sukces paneli w Polsce przełożył się praktycznie na nic. Niby mamy zamontowane na dachach – jak twierdzi pan minister – kilka elektrowni Bełchatów, ale przecież zasadniczo nie zmieniło to w naszym systemie nic. No może poza tym, że w upalne dni, gdy są włączone klimatyzatory, nie grozi nam blackout. Poza tym korzyści są niewielkie. Nie mówię już nawet o cenach energii, bo te stale rosną. Przez lata nawet okazywało się, że efekt ekologiczny jest negatywny. Prosumenci zwiększali bowiem konsumpcję prądu. Ta konsumpcja zwiększała się nie tylko w dni słoneczne, lecz także w takie, gdy trzeba było sięgać po energię ze spalania węgla. Panele nie okazały się taką rewolucją, jaką obiecywali aktywiści. Teraz wciskają magazyny energii i to ma być bezsprzecznie przełom. Trudno jednak nie zauważyć, że o tych magazynach to jednak wiedzieli oni już wtedy, gdy pchali nas w panele. Myślę, że to nie koniec inwestycji. Po magazynach będą kolejne. W każdym razie PiS uruchomił tę machinę, a dziś próbuje się ją zaprząc do ataków politycznych. Myślę, że to jednak nie zadziała. 1,6 mln gospodarstw domowych posiadających instalacje OZE wie, jak to wygląda. Wie, że panel ma swoje wady i zalety. I bynajmniej nie są politycznym złotem.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej