Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Michał Kuź
11.01.2024 08:00

Pan Remiro

Miała być polityka miłości i pojednanie, co jest, „każden widzi”. Co ciekawe, Donald Tusk wśród znawców polskiej polityki uchodził zawsze za polityka zachowawczego, by nie powiedzieć: leniwego. Teraz wykazuje się zaś aż nadmiarem energii. Jak to możliwe – czy osobowość dojrzałego mężczyzny może się aż tak zmienić?

Wydaje się, że wszedł on, a raczej został wepchnięty, w nieco inną niż dotychczas rolę, w której zresztą wcale nie jest mu zbyt wygodnie. Rolę tę opisuje doskonale w „Księciu” Machiavelli, pisząc o tym, jak Cesare Borgia zdominował w końcu znaną z rebelianckości i wewnętrznej polaryzacji Romanię. Otóż najpierw Cesare „postawił na jej czele messera Remira de Orco, człowieka okrutnego i energicznego, któremu oddał pełną władzę”. De Orco rządził miastem „żelazną miotłą”. Zaś kiedy jego okrucieństwa zaczęły już w ludności budzić nienawiść, Borgia „kazał go pewnego ranka poćwiartować, a pocięte zwłoki wystawić na placu w Cesenie”. Wtedy mieszkańcy Romanii przywitali Cesare jako wybawcę i byli gotowi mu wiernie służyć. Kto wie: może i my w Polsce po kilku latach rządów Donalda Tuska będziemy już gotowi jako wybawienie przyjąć niemal wszystko, nawet federalizację UE?

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej