Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek  Liziniewicz
25.04.2024 19:13

Ostatnie pokolenie dobrobytu

Macie pracować na to, by opłacić zeroemisyjne domy, zeroemisyjny transport, zeroemisyjne jedzenie.

Walka o dobro planety się zaostrza. Do gry w naszym kraju weszło „Ostatnie pokolenie”, czyli grupa młodych osób, która jest przekonana, że grozi nam realna zagłada. Wiedzą wszystko lepiej. Chcą wszystkiego szybciej. Na wszystko mają proste recepty. Jak się mówi, że nie jest się zadowolonym z ich polityki, to natychmiast odwracają kota ogonem. Tak jest na przykład z cenami energii, w których nadal około 50 proc. to podatek ETS nakładany za emisję. To całkowicie sztuczny twór, który nas fiskalnie niszczy. Gdy jednak to wypowiesz głośno, dowiesz się, że to wina polityków, którzy powinni zbudować zeroemisyją energetykę już 20 lat temu. Pamiętam, jak wyglądała Polska 20 lat temu. Tłumaczenie wtedy, że zamiast w pomoc bezrobotnym i nowe drogi, powinniśmy inwestować w wiatraki, byłoby absurdem. Do dzisiaj partia Zielonych w Polsce ma zresztą około 0 proc. poparcia. Ale to tylko nasza specyfika. Nie ma się co łudzić, jeśli nie pozbawialiby Państwa oszczędności za pomocą ETS-u, to robiliby co innego. Celem jest bowiem pozbawienie Was możliwości. Macie pracować na to, by opłacić zeroemisyjne domy, zeroemisyjny transport, zeroemisyjne jedzenie. Wydrenowani macie być tak, żeby saldo Waszych kont wskazywało zero. Wtedy konsumpcja też będzie zerowa. Nikt Was już nawet nie pyta, czy tego chcecie. Musicie.

Będziecie siedzieć w domach i marzyć o rzeczach, które dzisiaj są oczywistością. Przeżywaliśmy już to w przeszłości, będąc częścią innego wielkiego projektu powszechnej szczęśliwości. Jestem ciekaw, czy gdy będę dziadkiem, wnuk będzie mi wierzył, że sałatkę z awokado mogłem jeść codziennie, bo było ono tylko trochę droższe niż jabłka. W tym kierunku to idzie. Walczą o to ludzie żyjący z ciężko wywalczonych grantów. I najgorsze, że osiągają sukcesy.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej