Nawet to, że skompromitowany międzynarodowo – wszak taki był charakter śledztwa ws. korupcji przy przetargach na drogi na Ukrainie – wystąpi w TVP Info w programie prorządowej aktywistki Doroty Wysockiej-Schnepf. Nie zabrakło ckliwych historyjek o atakach na rodzinę byłego ministra transportu, próbach wymuszenia zeznań, które obciążyłyby Donalda Tuska, i zestawień ze Zbigniewem Ziobrą.
Wszystko to miało wywołać odruch współczucia i utwierdzić elektorat KO w przekonaniu, że za rządów PiS była niemal dyktatura, której „więźniem politycznym” był Nowak. Tyle tylko, że zabrakło konkretów. Kto niemal zmuszał Nowaka do współpracy i straszył jego rodzinę? Wysocka-Schnepf pominęła fakt, że Nowaka sypnął jego przyjaciel Jacek P., który zresztą usłyszał wyrok w aferze. W propagandowej wojnie nie liczą się argumenty i prawda, a ugruntowana narracja. Wydaje się jednak, że akurat branie Nowaka na sztandary jest ostatnią deską ratunku.