Wszystko przez sześć dodatkowych opłat, które mają zostać wprowadzone. I to tylko jeden przykład kontrowersyjnych przepisów procedowanych w Sejmie. Ich autorem jest Ministerstwo Infrastruktury, które chce w ten sposób dostosować polskie prawodawstwo do unijnej dyrektywy dotyczącej ruchu drogowego. Jednak już teraz widać, że projekt zmian jest dużo bardziej restrykcyjny, niż każe Bruksela. Przypadek? Trudno nie mieć wątpliwości, czy aby nie grzebała w nich niewidzialna ręka lobbystów działających w interesie zachodnich koncernów. Przecież wprowadzenie przepisów w tym kształcie to poważny cios dla polskiej branży transportowej, osłabiający jej konkurencyjność.
Niewidzialna ręka lobbystów?
Trwające w Sejmie prace nad zmianami w prawie o ruchu drogowym budzą bardzo wiele emocji. Nowe przepisy mają poważnie uderzyć w małe przedsiębiorstwa zajmujące się m.in. kontrolą pojazdów.