Cóż, gdyby Hoc był związany tylko z jedną szkołą im. Dzierżyńskiego, można by jego kompetencje podważać, ale dwóch nie odważy się zakwestionować nikt! Z tego też założenia wyszedł Czesław Kiszczak, nagradzając Hoca za pracę „Zagadnienia odpowiedzialności karnej za szpiegostwo”. Do tak oszałamiającej kariery Hoc startował jako milicjant z komendy w Białymstoku, by dosłużyć się w SB stopnia podpułkownika. Donald Tusk w kwestii sytuacji prawnej Glapińskiego postąpił więc zgodnie z instrukcją zespołu Dezerter: „Chcę poznawać świat, ale nie wiem jak/ Kto mi powie prawdę o tym, jak to zrobić mam?/ Spytaj milicjanta, on ci prawdę powie”. Warto, by niedowiarkowie uświadomili sobie, że w przypadku dojścia PO do władzy mielibyśmy do czynienia nie tylko z powrotem układu rosyjsko-niemieckiego, ale przede wszystkim komunistycznej bezpieki, w osobach tysięcy ludzi z przeszłością Hoca. O to idzie gra.
Nielegalny Glapiński, bo tak orzekł Dzierżyński
Stanisław Hoc, wykładowca w Wyższej Szkole Oficerskiej im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie, po czteroletnich studiach habilitacyjnych w Wyższej Szkole KGB im. Feliksa Dzierżyńskiego w Moskwie, napisał ekspertyzę, według której wybór Adama Glapińskiego na prezesa NBP jest nielegalny.