Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Wojciech  Mucha
02.09.2024 10:00

Nie tylko mobilizacja

Powoli opada kurz po decyzji Państwowej Komisji Wyborczej, która odrzuciła sprawozdanie finansowe komitetu PiS z wyborów parlamentarnych w 2023 r. Wszystko wskazuje na to, że dotacja dla PiS będzie pomniejszona o 10 mln zł; partia może też zostać pozbawiona subwencji na trzy lata, co oznacza de facto jej zagłodzenie.

To i inne wymierzone w prawicę działania mają jeden cel, którego rządzący z Donaldem Tuskiem na czele szczególnie nie ukrywają. Chodzi o zniszczenie największej partii opozycyjnej lub przynajmniej takie jej sparaliżowanie, by uniemożliwić podjęcie walki w wyborach prezydenckich. Jeśli wygra je forsowany przez obóz Tuska kandydat (być może on sam), będzie to oznaczało domknięcie systemu budowanego przez koalicję 13 grudnia przy wsparciu Berlina i Brukseli. A także otwarcie drogi do federalizacji Europy. Najbliższe miesiące są więc kluczowe nie tylko dla kształtu sceny politycznej, ale też niepodległości Polski i formy, w jakiej będzie istniała. Potrzebna jest mobilizacja obozu niepodległościowego, lecz także poważny plan ze strony liderów. O to pierwsze aż tak się nie martwię. Tego ostatniego wciąż jednak nie widać. A czas biegnie nieubłaganie.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej