Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin  Herman
09.08.2023 13:00

Nie tragizujmy ws. relacji polsko-ukraińskich

Nieco popsuły się relacje polsko-ukraińskie w związku z kwestią eksportu produktów rolnych. Już nikt nie mówi o przyszłej unii polsko-ukraińskiej, padają niepotrzebne słowa z obu stron. Ale spokojnie. Tak jak na wyrost i niezbyt rozsądne było mówienie w ubiegłym roku o zjednoczeniu państw polskiego i ukraińskiego, tak samo należy ocenić prognozy, jakoby coś się skończyło, bo Kijów i Warszawa mają różne interesy. Przecież spór dotyczy tylko jednej kwestii – rolnictwa.

Oczywiście bardzo ważnej dla Polski i Ukrainy, gdyż to nasze główne gałęzie gospodarki. Zainteresowanie rolnictwem wyraża zarówno elektorat w Polsce, jak i na Ukrainie, co nie może dziwić. Gdy nasz sąsiad wstąpi do UE, takie „zapalniki” będą na porządku dziennym. Nie ulega też wątpliwości: lepiej, żeby ze swoim rolnictwem Ukraina wstąpiła do Unii, bowiem jej gospodarka podlegałaby takim samym przepisom, jak przedsiębiorstwa w Polsce i innych krajach Wspólnoty. Co więcej, integracja i wzajemne inwestycje powinny w dłuższej perspektywie zniwelować konflikty interesów. Trzeba jednak działać na chłodno i dalekowzrocznie.

Autor jest dziennikarzem TV Biełsat

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE