Borys Budka i Rafał Trzaskowski odkurzyli stare meble: standardowo postraszyli PiS-em, choć pewną nowością jest obarczenie winą rządu za śmierć pół miliona obywateli w 2020 r., obiecali zrealizowanie niespełnionej zapowiedzi Donalda Tuska z laptopami dla każdego ucznia i likwidację TVP Info. Co ciekawe, ci dwaj politycy sprawiali wrażenie dogadanych z resztą opozycji, ale nic bardziej mylnego. O żadnej współpracy nie słyszeli ani parlamentarzyści Lewicy, ani tym bardziej Szymon Hołownia. Nawet wespół z tymi ugrupowaniami niewykonalne będzie wprowadzenie referendum o odwołaniu posła i senatora albo wdrożenie „czystek” w Trybunale Konstytucyjnym, do czego potrzeba większości konstytucyjnej. Czy na pewno Budka poprawnie wyliczył potrzebną większość do 276 mandatów?
Nie mamy programu i co pan nam zrobi
W ostatnim tygodniu nie było dnia, aby politycy Koalicji Obywatelskiej nie zapewniali, że będzie to wiekopomna chwila, gdy zaprezentują swój przełomowy dla polskiej sceny politycznej program. Po sobotniej konwencji już wiadomo: po nim ani widu, ani słychu.