Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Joanna Lichocka,
04.08.2022 08:30

Nie mają odwagi bronić prawdy

Zarządzane z Niemiec wydawnictwo, które kilka tygodni temu pozbyło się redaktora naczelnego „Newsweeka”, usiłuje tuszować sprawę. Tym razem usiłuje posłużyć się Państwową Inspekcją Pracy, która rzekomo nie dopatrzyła się nieprawidłowości, w tym mobbingu pracowników. PIP orzekła, że procedury antymobbingowe zadziałały prawidłowo – ogłosił RASP.

Wyrzucony z pracy redaktor ogłasza się ofiarą nagonki. Nowy naczelny – kontynuujący tę samą, zgodną z przekazami PO linię pisma – „nie chce udawać, że nic się nie stało”, ale zespół chce to już mieć za sobą. W ankiecie zaproponowanej pracownikom przez Inspekcję Pracy nt. przykładów mobbingu odważyło się wziąć udział tylko osiem na trzydzieści osób. Zaledwie dwie napisały w ankiecie uwagi potwierdzające przypadki mobbingu. To dzieje się w warszawskiej redakcji poważnego ponoć tygodnika. Strach, upokarzające podporządkowanie się interesom niemieckiego wydawnictwa – oto charakterystyka stosunków pracy w tej służącej Platformie i interesom niemieckim redakcji. Nie dziwne, że są w stanie napisać każde świństwo – z dawno połamanymi kręgosłupami nie potrafią obronić własnej i swoich kolegów godności. Jeśli nie mają odwagi wypełnić anonimowej ankiety, nie mają także siły, by bronić prawdy.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE