Wszystko dlatego, że jeden z nich – Piotr O. – to znany i wpływowy przedstawiciel polskiej finansjery. Zaczynał pod koniec lat 90. jako urzędnik w Ministerstwie Skarbu u boku ówczesnej wiceminister Alicji Kornasiewicz. W dużym biznesie szybko poczuł się jak ryba w wodzie. Ukoronowaniem jego działalności było zbudowanie Altusa, który był jednym z trzech TFI i inwestował pieniądze swoich klientów w obligacje GetBacku. Po wybuchu afery działalność tych funduszy pod lupę wzięła Komisja Nadzoru Finansowego. Mimo to zatrzymanie przez CBA Piotra O. było zaskoczeniem i może wstrząsnąć światem finansjery.
Nie będzie świętych krów
Zatrzymanie w związku z aferą GetBacku dwóch menedżerów funduszu Altus jednoznacznie potwierdza, że w tej sprawie nie będzie świętych krów. Gdy jeszcze niedawno mówił o tym minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, wielu w to powątpiewało.