Skoro obeszło się bez niego, to jasna stała się retoryka anty-PiS-u: sukcesu nie ma, jest tylko porażka Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry. Spoza tej rywalizacji narracji kompromis punktuje Solidarna Polska. Tyle że koalicjant PiS, podważając pozycję Morawieckiego, robi wszystko, by doprowadzić do kolejnego kryzysu rządowego. Zarzut zdrady i oddania polskiej suwerenności, jeśli jest na serio, to nie wstęp do dyskusji nad konkluzjami szczytu, a raczej do wyjścia z koalicji, nieprawdaż?
Narracyjny krok za daleko
Polska wynegocjowała szczegóły mechanizmu warunkowości wypłat z budżetu UE. Nie wchodząc w spór o to, co Mateusz Morawiecki z Viktorem Orbánem uzyskali w Brukseli, jeszcze przed końcem szczytu jasno klarował się podział w interpretacjach. Dla zwolenników PiS premier wróci z tarczą i będzie ogłoszony sukces. Opozycja grzmiałaby w przypadku weta, iż czeka nas polexit.